Szkółka Mituśka

Szkołę Mituś jutro kończy, bo tak jak w życiu ludzkim jest zebranie na końcu roku. A Mituś, dostawał wzorowe oceny! Zna już: zjawiska pogodowe, temperaturę, mnożenie do 30 i wiele innych rzeczy. W.F był dla niego SUPER, ponieważ robi na nim co chce. Do cioci: Nagrać kolejny filmik o Mitusiu? Skoczyłabyś do nas np. w sobotę po południu i byś zrobiła konto na YouTube, i byś pomogła wrzucić. Ja poskasuje troszkę z telefonu głópot i nagram, co? To tyle chciałam Ci powiedzieć. A i w sobotę (jutro). A jutro też na blogu spotkacie się z opowieścią z Mitkiem. Tyle chciałam powiedzieć. Tu fotka:

MartazosiaalaA tu Mituś:

Mitek5Mitek3To pa pa

 

Hej, dziś napisze jak zadbać o zdrowie królika!

rozdział 2-jak zadbać o zdrowie królika? Tak wiemy, bardzo ważne jest zdrowie. Ale jak o nie zadbać w stosunku do królika? Tak!: Zakup królika: Królik kosztuje od 35-80zł (bywa różnie, coś koło tego). Ale co trzeba kupić: Początkowo zobaczmy na wielkość zakupionego królika, jeśli wydaje się wam mały to wystarczy nam 80cm, a jeśli jest troszkę większy wystarczy 88cm, a gdy kupimy już  dorosłego królika wielkość klatki to: 95cm. I pewnie się zdziwiliście czemu taka mała?? A dlatego że: Nie za bardzo potrzebuje miejsca bo wiecie ledwo skacze… Ale gdy kupicie więcej królików z podanych wyżej wielkości, to wielkość klatki u małego zawsze powinna zwiększać się o 7cm, u większego o 9,5cm, a już u dorosłego o 10,5cm. Drugą też bardzo ważną rzeczą jest kupienie siana. Wystarczy nam oczywiście nam 1 mała paczuszka siana a ona kosztuje 2-5zł, chyba że kupicie większą ilość no to od 5 do 8zł. Miejsce na karmę też. Także miejsce na picie. Ja znam tego trzy rodzaje: miseczka, wisząca miseczka i taka butla podłużna. Kupujemy także karmę. Wszyscy sobie w głowie będziecie mieć ”no wiadomo”. I to jest prawda, ale trzeba o tym napisać. Możecie jakąś zabawkę.. A potem.. KONIECZNIE JEDZCIE Z NIM NA SZCZEPIENIE!! Ale możecie też jechać maksymalnie do 3-4 lat. W domu mamy już naszego kochanego królika. Następny krok: nazwać go. Ja nazwałam mojego Mituś! Wiem że Wy też będziecie mieć super-hiper imię! Potem… biedak musi siedzieć w klatce. Ale, ale może też biegać po domu! To nie jest zabronione. Wiadomo syf. Bobki.. Ale przecież posprząta się! Pobiegać królik może najmniej przez 5min, bo gdy już poczuł wolność to nie można go po 30 sekundach schować. Najwięcej to 40min, bo zaś bez przesady na 1h! Króliku także dajemy sałaty, marchewki.. O myciu: Myć go musimy co 3 miesiące. Też nie tyle czasu ile my ludzie się myjemy. Chwileczkę.. Gdy mamy specjalny płyn dla królika dajemy jego ODROBINKĘ i jakbyśmy masowali królika. Potem suszarka. TYLKO Z DALEKA! Nie zbliżamy się tak jak my sobie przy głowie blisko dajemy jak suszymy głowę. Potem wycieramy go a następnie, czeszemy. Przez 3 godziny się wysuszy więc spokój. I UWAGA!!! Królika myjemy prysznicem! Nie nalewamy wody!!! Gdy zauważymy że nasz królik ma brak jedzenia, wiadomo wsypujemy! I tak samo z wodą, tylko nie wsypujemy ale dolewamy. Można królikowi dać ciasteczko. A z królikiem można NAWET WYJŚĆ NA SPACER!

To cała instrukcja!

Pozdrawiam Marthihi z Mithihi.

Papa

Jak zadbać o zdrowie szczeniaka?

rozdział I – Jak zadbać o zdrowie naszego szczeniaczka. Już poeci pisali, że zdrowie jest najważniejsze. Jako właściciel uroczego szczeniaka masz kilka obowiązków, które wiążą się z posiadaniem psa. Teoria wygląda następująco: około 6. tygodnia życia szczenięta powinny zostać zaszczepione przeciwko dwom najgroźniejszym chorobom zakaźnym: nosówce i parwowirozie. Po ukończeniu 10. tygodnia życia należy powtórzyć szczepienie, stosując szczepionkę zawierającą większą ilość antygenów. Ostatnie, trzecie szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym wykonujemy w 16. tygodniu życia. Następnie, po odczekaniu około 2-3 tygodni możemy zaszczepić psa przeciwko wściekliźnie. I to na razie koniec. Szczepienia powtarzamy dopiero po roku. Ale chwila… moment… dlaczego przeciwko chorobom zakaźnym szczepimy aż trzykrotnie? Już wyjaśniam. Szczenięta przez kilka pierwszych tygodni życia, mają odporność nabytą wraz z mlekiem matki (odporność siarową). Odporność ta po kilku tygodniach zaczyna spadać. Aby nie narażać psa na chorobę, musimy wstrzelić się ze szczepieniem w moment, gdy odporność nabyta od matki spadnie na tyle, że antygeny zawarte w szczepionce będą mogły zadziałać. Kłopot w tym, że nikt nie wie, kiedy ten moment następuje. U jednych psów będzie to okolica 6 tygodnia życia, a u innych nawet 9 i później. Dlatego, na wszelki wypadek, szczepimy psa kilkakrotnie. Tylko wtedy mamy pewność, że szczepionka zadziałała i pies jest bezpieczny. Czy teraz wszystko jasne? Jeśli tak, przejdźmy do pasożytów. Przed szczepieniem pies musi zostać odrobaczony. Każdy szczeniak jest bowiem nosicielem pasożytów, które nabył wraz z mlekiem matki. Środki na odrobaczenie kupujemy w lecznicy weterynaryjnej w postaci pasty lub tabletek. Za pierwszym razem odrobaczamy psa dwukrotnie – raz na około 2,5 tygodnia przed pierwszym szczepienie, drugi raz po 10 dniach od pierwszego odrobaczenia, ale nie później, niż tydzień przed szczepieniem. Tę samą czynność powtarzamy przed kolejnym szczepieniem. Po tych „dwóch razach” powtarzamy odrobaczanie co kolejne 3 miesiące do ukończenia przez psa wieku 6 miesięcy, a potem raz na pół roku. Sporo tego, prawda? Czy to wszystko? Niestety nie. Równie ważne, jak pasożyty wewnętrzne, są pasożyty zewnętrzne: pchły i kleszcze. Pchły mogą powodować anemię, która w skrajnych przypadkach może doprowadzić do śmierci szczeniaczka. Kleszcze natomiast roznoszą bardzo groźną chorobę – babeszjozę – którą powoduje pierwotniak babesia canis. Choroba przebiega bardzo gwałtownie, szybko doprowadzając do wyniszczenia organizmu i śmierci. Objawy to: apatyczność, brak apetytu, powiększenie węzłów chłonnych, gorączka, wymioty, biegunka, mocz o zabarwieniu ciemno żółtym, aż do brązowego (krwiomocz), zażółcenie lub bladość błon śluzowych jamy ustnej, niewydolność oddechowa i krążeniowa, a w końcu zaburzenia funkcjonowania układu nerwowego. Aby uniknąć groźnych chorób i nie narażać naszego psiaka, należy bezwzględnie pamiętać o zabezpieczeniu przed pasożytami zewnętrznymi. W przypadku małych szczeniąt można stosować środki w spray’u. U starszych psów poleca się obroże lub / i spot on zakraplany na kark. Teraz to już wszystko. Nasz szczeniaczek jest odrobaczony, zaszczepiony i zabezpieczony przeciwko pchłom i kleszczom. Możemy iść z nim na spacer. :) Druga część jak zadbać o zdrowie……………..? Sami wymyślcie

Papa

Historyjka o Mitusiu nr. 4 pod tytułem: Mituś smutny bo po Wielkanocy

Jak to? Jak to? Już po Wielkanocy?-mówi Mituś. Tak, niestety. Już po! -mówię ja. Kiedy znowu? Usłyszałem że Wielkanoc jest tylko raz! -mówi Mituś. Nie, nie.Wielkanoc to tradycja! Wielkanoc będzie do końca świata Mituś! -mówię ja. Do tematu dochodzi Sławuś: Jak tam? Jak leci? Jaki temat drążycie? A taki-mówię ja. O Wielkanocy-mówię ja. Tak, tak. Potwierdzam! -mówi nasz kochany Mituś. Ooooo, a kiedy znowu Wielkanoc Mata? (Marta) -mówi Sławuś. Za rok! Wszyscy tego tematu ciekawi!! -mówię ja. No cóż.. ten temat jest baaardzo ciekawy, ale sam nie wiem dlaczego. -mówi Mitek. Też nie wiem. -Sławek mówi. A może dlatego że… a może dlatego.. a może. -mówi Mituś. Marta poszła! Gońmy ją! -mówi Sławek. Chodźcie, ja wiem dlaczego.. a dlatego że.. to jest wasza pierwsza Wielkanoc! I nie wiecie. Mitusia to w zasadzie 2 Wielkanoc ale… nie wiedział o niej wcześniej w tej pierwszej. Ale, ale Mituś na początku mówiłeś że usłyszałeś od kogoś że Wielkanoc jest tylko raz! Od kogo to? -mówiłam ja. Yyyyymm. Od…. Saryli! -mówi Mitek. Aaale od której? -mówię ja. Tej z Twojego pa. -mówi Mituś. Pamiętnika! Chyba to chciałeś powiedzieć!? -mówi Sławek. Tak, tak! Ona istnieje jest baaardzo to tej z pamiętnika podobna, tylko że… ona jest w króliczej wersji. -mówi Mituś. To. -mówię ja. To ona Cię okłamała! Mata (Marta) tak chciałaś powiedzieć nie? -mówi Sławuś. Tak, tak chciałam Wielkanoc jest kilka razy. Nie jeden. Kilka! Za rok znowu będzie! -mówię ja. Ale nie długo: Dzień dziecka! -mówi Mitek. Tak, ale najbliższe i chyba ale chyba najgorsze jest jutro czyli śmi. -mówię ja. Śmigus-dyngus! Tak chciałaś powiedzieć? -mówi Sławek. Tak, Sławusiu. Taki jesteś mały a taaaaki mądry! -mówię ja. Potwierdzam! Jesteś super mądry!!! -mówi Mituś. Czytasz w naszych myślach!!! -mówię ja. Ciekawe czy ja tak umiem? -mówię ja. Dobra, zobaczymy! -mówi Mituś. Zacznijmy! -mówi Sławek. Pewnego dnia pan rolnik z filmu królik zrozumiał że jest czasem ź. -mówi Mituś. Zielono! -mówię ja. Nie! Powinnaś powiedzieć źle! -mówi Mituś. To jeszcze ja. -mówi Sławek. Ja i Ty, Ty i ja co to za fajne połączenie. -mówi Sławuś. To trudniejsze.. -mówi Mitek. Yyy, to.. to… to fajne! -mówię ja. Nie, powinnaś powinnaś powiedzieć jest.. -mówi Sławek. Mituś, chcesz spróbować czytać w myślach. -mówię ja. Nie, nie. Tak się zabawiliśmy że zapomniałem że to już koniec Wielkanocy. Jeszcze rok, czyli 366 dni. -mówi Mituś. Jak to? przecież 355? -mówię ja. Ale nie pamiętasz że dodajemy jeden dzień bo jest rok p. -mówi Sławek. Przestępny! Tak, Sławek tak. -mówi Mituś. No i widzisz już nie musisz próbować czytać w myślach, umiesz! Ja jednak n i e. -mówię ja. Nie przejmuj się, nie musisz umieć tego. Dla mnie ważniejsza jak i dla Mitusia jest Wielkanoc. -mówi Sławek. Rozweselmy się! Nie siedźmy jako smutasy! -mówię ja. No przecież! -mówi Mitek. Zatańczmy do piosenki ”Marzec czarodziej” choć już po marcu.

Koniec tańczenia! Fajnie było! -mówi Sławek. Zaśpiewajmy to! -mówię ja. Eeee nie za trudne. -mówi Mitek. Może… A wiecie co? Nie ma się co smucić bo zbliża się Boże Narodzenie! -mówię ja.

Koniec. A to wiersz dla Was :-):

Królik

Powoli, po cichu, kroczek za krokiem
Po całym ogrodzie wodzę mym wzrokiem
I chyba ślepnę momentami
Bo ciągle królika mam przed oczami

Śniegiem przykryło mu całe futerko
I z upodobaniem zerkał w lusterko
Zaraz, czy lustro ma tyle miarek?
Skąd! To nie lustro, tylko zegarek!

Na mordce okular, jak szlachcic wielki
Przywdział buciki i długie spodenki
I mały kwiatek miał w butonierce
Taki sam jak na mojej sukience

Ukrywał się cicho pod krzakami
O liście zawadzał długimi uszami
I do tej pory, sama już nie wiem
Jak mnie przyciągnął do dziury przy drzewie

I ta fotka też:

 

A ta dla mojej cioci:

 

papa

Historyjka o Mitusiu nr 3. Pod tytułem: Mituś z Wielkanocą

Pewnego dnia gdy Mituś dowiedział się o Wielkanocy to skakał ze szczęścia!!! A dlatego, że jednym z symboli był właśnie on czyli królik! Szalał z radości i myślał że wejdzie do koszyka i będzie najświętszym królikiem.. Ja jednak odpowiedziałam mu tak: Niestety, nie możesz wejść do koszyka, nie było by miejsca na inne rzeczy. Smutno! A Mituś i tak nie stracił sił i nie odszedł smutny, ponieważ: Wiedział że taka jest tradycja! I wiedział że z tej okazji dostanie listek sałaty. Albo nawet 5! Skakał! Przecież też Wielkanoc może zrobić z chomikiem! Co mu tam! Ich KOŚCIÓŁ  był niedaleko bo w kuchni. Koszyczek był z trzema jajkami przepiórkami, dwoma słodkościami, mini barankiem, dwoma małymi chlebusiami, jedną gałązką bukszpanu, figurką królika i kurczaczka także była tam mandarynka! Gdy wrócili położyli na obok klatki Mitusia ten koszyczek. Poprosił chomik Filip stolarza aby zrobił im mały stoliczek. W tym czasie Mituś kupił piękny, wzorzysty, wielkanocny obrusik. W sklepie spożywczym Mituś i chomik kupili składniki na zupę i drugie danie. Troszkę kiełbaski… A my nadal w KOŚCIELE! Oni razem spędzili super dzień. Już przyszliśmy a oni w klatkach. Noc: Śpią, śpią i nagle przychodzi 9 w dzień a więc budzą się. Mija godzinka my idziemy do babci, dziadka, wujka i cioci na śniadanie wielkanocne. Oni uciekają z klatek. Mituś aż tak skakał z radości że wskoczył do koszyka

król-ik

 

Ale chomik szalał i śmiał się śmiał ale przy okazji jadł ciastko

chomiczek

 

Mituś przenosił stolik to pokoju na środek, obrus też postawił a aż pot z niego leciał. Jak Mituś se dmuchnął to kartka z ceną ile zapłacili za wszystko, za wszystko zapłacili: 925zł. Mituś zaraz potem poszedł robić żurek a chomik robił pyszne drugie danie! Położyli wszystko na stole i jedli. Na koniec uczty Mituś powiedział: Jakbym uśiadł na wielkim stole z: Sławkiem, Martą, Olusiem, mamą, tatą, ciocią, wujkiem, dziadkiem, babcią i z Tobą!

Koniec historii

papa